Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Juniorzy A1 – podsumowanie jesieni.

W sezonie 2020/2021 w rozgrywkach w kategorii A1 (junior starszy) w I lidze okręgowej wystartowała niemal zupełnie inna drużyna niż na jesieni 2019 roku (z powodu pandemii koronawirusa rozgrywki na wiosnę 2020 r. nie odbyły się). Z klubem lub z grą w piłkę nożną w ogóle pożegnało się kilkunastu zawodników z roczników 2001 i 2002, którzy tworzyli mocny ligowy zespół w juniorach starszych i w młodszych kategoriach w poprzednich sezonach. W grze pozostali bramkarze Wiktor Giętka i Mateusz Sikora oraz Szymon Marriott-Rybka, Michał Wollek i Jan Kołodziejski, z czego pierwsza czwórka została włączona do kadry drużyny seniorów i gra tam była dla nich priorytetem.

Po ewolucji, a może nawet rewolucji, która odbyła się w krótkiej przerwie między sezonami, zapadła oczywista i zgodna z wizją klubu decyzja – do kategorii junior starszy powędrowali zawodnicy z roczników 2004 i 2005, a więc piłkarze młodsi o 2-3 lata od większości graczy innych zespołów z tej  kategorii wiekowej. Mało który z naszych młodych zawodników wcześniej zaznajomił się jakkolwiek z grą w juniorach starszych, ale dla utalentowanych 15-16 latków z Pogoni jakość i świadomość gry miały nie stanowić dużego problemu. Większym, spodziewanym kłopotem było zderzenie z warunkami fizycznymi i siłą starszych rywali. I jak się później okazało było to problemem, ale jedynie na początku rozgrywek ligowych.

Te drużyna rozpoczęła obiecująco, od wysokiego, wyjazdowego zwycięstwa z Sokołem Kocmyrzów. Potem przyszło wspomniane już zderzenie. Dwa mecze z faworytami, czyli Progresem i Wieczystą okazały się klęskami. Wyniki 1:9 i 1:6 nie napawały optymizmem. Momenty w grze były, ale przewaga motoryczna i ogólnie fizyczna rywali okazała się zbyt duża.

Po drodze przez ligowe rozgrywki na pewien czas wykruszali się też przeciwnicy. Mecze z SMSem i Orłem Piaski Wielkie na wniosek tych klubów zostały przełożone.

W 6. kolejce rozegraliśmy więc dopiero czwarte spotkanie. Na trudnym terenie w Prokocimiu przyszło przełamanie w meczu, który był pod pełną kontrolą naszej drużyny. Dobre spotkanie zagraliśmy również w kolejny weekend z Bronowianką (3:3) na własnym boisku. Mecz był interesujący i emocjonujący, niestety na kilka minut przed końcem daliśmy sobie odebrać zwycięstwo. Od tego meczu realnie rozpoczęła się naprawdę ciekawa i złożona gra naszej drużyny w ofensywie. Natomiast nadal dużym problemem były działania defensywne. Zespół nie bronił kompaktowo, pressing nie funkcjonował jeszcze tak jak powinien, a indywidualnie nasi zawodnicy zostawiali zbyt dużo miejsca rywalom.

Po następnym meczu z Sokołem Kocmyrzów zespół miał już solidną liczbę 10 oczek w 6 spotkaniach i przy słabych wynikach naszego rywala z tego meczu oraz Prokocimia wydawało się, że cel minimum czyli spokojne utrzymanie w lidze jest blisko już na tak wczesnym etapie rozgrywek. Okazało się jednak, że przeciwnicy wzięli się później do pracy i długo utrzymywali matematyczne szanse na pozostanie w grze.

My tymczasem w środku tygodnia po weekendowym spotkaniu z Sokołem zagraliśmy klasyczny mecz „na wodzie” na J&J Sport Center z SMS Kraków. Przełożone z 2. kolejki spotkanie cokolwiek z futbolem miało wspólnego jedynie przez pierwsze 30 minut. Opady deszczu były tak intensywne, że całkowicie zalały duże połacie boiska tworząc środowisko bardziej do gry w piłkę wodną niż nożną. Było to na tyle niebezpieczne dla zdrowia zawodników, że sędzia w okolicach 75 minuty przerwał mecz. Niestety przy stanie 1:3, ale w gruncie rzeczy większość zapamięta to spotkanie nie ze względu na wynik. Co ciekawe organ prowadzący rozgrywki postanowił później nie dokańczać już tego meczu..

Rewanż z SMS Kraków przyszedł natomiast bardzo szybko. Minęły kolejne 4 dni, a my znów graliśmy, tylko że tym razem mecz ze standardowej kolejki ligowej i na wyjeździe. Spotkanie to było absolutnym przełomem po wielu tygodniach ciężkich fizycznych zmagań ze starszymi rywalami, poszukiwań własnej drogi w tej kategorii wiekowej, mocno przeciętnej gry defensywnej i braku kontroli nad spotkaniami, czyli ogólnie rzecz biorąc przy deficycie doświadczenia. Z SMS na wyjeździe graliśmy bardzo dobre spotkanie, posiadaliśmy piłkę, kontrolowaliśmy grę, tworzyliśmy sytuacje podbramkowe i nie traciliśmy goli. Ale jak już zagraliśmy taki mecz to niestety czegoś musiało zabraknąć. Tym razem były to zdobycze bramkowe. Na dodatek podczas walki o pełną pulę w końcówce przydarzył się błąd indywidualny i trzy punkty jednak przeszły nam tylko koło nosa.

Mimo to wyraźny punkt zwrotny został odnaleziony i później było już z górki. W kolejnym meczu Pogoń sprawiła największą niespodziankę całej rundy, remisując przy B13 ze zwycięzcą rozgrywek Progresem 2:2. Czemu to taka sensacja? Bo Progres przeszedł przez ligę jak burza, oprócz meczu z nami nie tracąc ani jednego punktu. Spotkanie w naszym wykonaniu było świetne we wszystkich fazach gry, a przy nieco większej dokładności bez trudu mogliśmy pokusić się również o wygraną. I co warte podkreślenia – po nieco ponad miesiącu zanotowaliśmy ogromne zbliżenie do rywali w kwestii motoryki.

Tydzień później w zupełnie innych warunkach (sztuczna murawa Com Com Zone w Nowej Hucie) skopiowaliśmy niemal mecz z Progresem, remisując z Wieczystą 1:1. Tempo gry naprawdę godne podziwu.

Później przyszły dwa pod rząd dziwne mecze z Orłem Piaski Wielkie, obydwa zakończone nikłymi porażkami 1:2. Do przerwy w pierwszym z tych meczów wszystko wydawało się być na dobrej drodze, ale później zdarzało nam się tracić skupienie, a co za tym idzie kontrolę. Nie były to mecze złe, ale chyba u zawodników zbyt często pojawiała się myśl, że trzeba jeszcze zdobyć gdzieś 3 punkty do spokojnego i pewnego utrzymania.

Te punkty oczywiście przyszły, w przedostatniej kolejce z Prokocimiem. Przeciwnik robił co mógł, ale nasza drużyna nie pozostawiła mu żadnych złudzeń. Cel minimum osiągnięty, a na koniec spróbowaliśmy podjąć jeszcze walkę o wyższą pozycję w ligowej tabeli w meczu z Bronowianką na wyjeździe. Trzon zespołu udał się na mecz z Cracovią w juniorach młodszych, a spotkanie z drużyną z ul. Zarzecze miało stanowić głównie nagrodę dla kilku zawodników, m.in. z rocznika 2005 za dobrą grę w młodszej kategorii. Tym razem więc się jeszcze nie udało.

Trener Łukasz Terlecki: „Przy dużej rotacji zawodników oraz tak naprawdę grze juniorami młodszymi w kategorii junior starszy to pozycja w lidze odzwierciedla nasz aktualny potencjał. Zagraliśmy kilka dobrych spotkań z czołówką tabeli. Kilku zawodników zrobiło ogromny postęp i w najbliższym czasie będzie dużym wzmocnieniem zespołu seniorów. Tak naprawdę w tym indywidualnym rozwoju upatruję największy postęp szkoleniowy.”

Lista rozegranych spotkań (chronologicznie):

Sokół Kocmyrzów – Pogoń Kraków 1:7
AS Progres Kraków – Pogoń Kraków 9:1
Pogoń Kraków – Wieczysta Kraków 1:6
Prokocim Kraków – Pogoń Kraków 0:2
Pogoń Kraków – Bronowianka Kraków 3:3
Pogoń Kraków – Sokół Kocmyrzów 6:0
Pogoń Kraków – SMS Kraków 1:3
SMS Kraków – Pogoń Kraków 1:0
Pogoń Kraków – AS Progres Kraków 2:2
Wieczysta Kraków – Pogoń Kraków 1:1
Pogoń Kraków – Orzeł Piaski Wielkie 1:2
Orzeł Piaski Wielkie – Pogoń Kraków 2:1
Pogoń Kraków – Prokocim Kraków 7:0
Bronowianka Kraków – Pogoń Kraków 2:0

Strzelcy bramek:
6 – Król
5 – Wollek
4 – Zawisza
2 – Dąbrowski, Kończak, Mikołajski, Pieprzyca, Strach
1 – Gębala, Kawaler, Olejniczak, M.Sikora, Wójtowicz, bramka samobójcza

Asystenci:
5 – Król, Wollek
4 – M.Sikora
2 – Mikołajski, Strach
1 – Dąbrowski, Kawaler, Pawłowski, Pieprzyca, A.Sikora, Wójtowicz, Zawisza

Bilans bramkowy drużyny – 33:32

W meczach w kategorii junior starszy zagrali:

Sergiusz Błyszczuk, Kacper Chalcarz, Kamil Czerwiński, Jakub Dąbrowski, Mateusz Fenoszyn, Wiktor Ferenc, Bartosz Gębala, Wiktor Giętka (BR), Przemysław Kawaler, Jan Kołodziejski, Wojciech Król, Szymon Kończak, Patryk Krówka, Konrad Kukułka, Antoni Lachman, Mikołaj Lizun, Szymon Marriott-Rybka, Maciej Marzec, Jakub Mika, Mikołaj Mikołajski, Stanisław Olejniczak, Justin Pawłowski, Kamil Pieprzyca, Adrian Sikora, Mateusz Sikora, Tomasz Strach, Krystian Stryszowski (BR), Michał Wollek, Filip Wójtowicz, Maciej Zawisza

INNE WPISY

F
F
?