Kontrole jakości – czyli Krościenko n/Dunajcem 2018, dzień 6.

Dzień za dniem mija, trening za treningiem, ale nareszcie nastał czas by w końcu sprawdzić to czego uczyliśmy się przez niemal cały tydzień podczas zgrupowania w Krościenku. Gdy słońce zza okna zaczęło już mocno ogrzewać pokoje, a brzuchy naszych podopiecznych wypełnione zostały sowitym śniadaniem odwiedzili nas pierwsi tego dnia goście z Nowego Sącza, ściślej mówiąc z klubu Dunajec, z którymi to mecze sparingowe rozegrali nasi chłopcy z roczników 2008 i 2009.

Oczywiście nie wynik był najważniejszy, a gra i wszelkie taktyczne rewolucje, które zaproponowali trenerzy wszystkich zespołów oraz po prostu kontrola jakości tego, co robiliśmy do tej pory na treningach.

Dzisiejszy dzień w ogóle stał pod znakiem kontroli, bo jakość naszego zgrupowania przyjechał również oceniać Pan z Kuratorium Oświaty (wszystkie organizowane przez nas obozy są zgłaszane w oficjalnej bazie wypoczynku). Wizytacja wykazała, że zgrupowania sportowe z KSPN POGOŃ to doskonałe miejsce na spędzanie zimowego lub letniego czasu wolnego od szkoły!

W czasie gdy kontrolom byli poddawani zawodnicy z roczników 2008 i 2009 oraz kierownik obozu, pozostali uczestnicy w sile kilkudziesięciu udali się do sklepu , a następnie odbyli jednostkę treningową.

Popołudniu scenariusz nie zmienił się jedynie dla drużyn z rocznika 2008 i 2009, ale zmienił się przeciwnik, ponieważ przywitaliśmy kolejnych gości z Nowego Sącza, tym razem Sandecję. Popołudniu spotkania w wykonaniu naszych chłopców nie kleiły się już tak jak rano, więc chcąc nie chcąc musimy wskazać na zmęczenie.

Młodsze grupy popracowały ciężko jeszcze zanim na boisku pojawili się starsi. Ostatni tego dnia trening zostawił mocny ślad w postaci niezliczonych kropel wylanego potu !;)

Gdy strumień zwolnił swój bieg, a słońce już dawno powiedziało dobranoc, żaden zawodnik nie zakończył przyjmowania dawek futbolowych emocji. Część chłopców nie wytrzymało rozłąki z boiskiem i wróciło, aby rozegrać dodatkowe spotkania w stylu “piłki podwórkowej”, w których najważniejsza była… radość, towarzysząca chłopcom z naszej akademii na każdym kroku. Pozostała część obozowiczów postanowiła zasiąść wygodnie na sali multimedialnej, zapiąć pasy (konieczność 😉 ) i dopingować polskie zespoły w europejskich pucharach. Na koniec zmęczeni udaliśmy się do łóżek, aby zebrać moc na jeszcze jedną, ostatnią już dawkę emocji prawie finałowego dnia obozu w Krościenku nad Dunajcem.